ognisko 2Piotr zaś szedł za nim z daleka aż do pałacu arcykapłana, wszedł na dziedziniec i usiadł ze sługami, aby zobaczyć, jak to się skończy” (Ewangelia Mateusza 26,58).

Zwróćcie uwagę: widz patrzący na mękę Jezusa! W nocy Jezus zostaje pojmany i uprowadzony z ciemnego ogrodu Getsemani. I nagle wszystko rozwija się jak w teatrze: na scenie jedno zdarzenie goni drugie,

a Piotr zasiadł jako widz w krześle parteru. Zadziwiająco wielu widzów znalazło się obok niego, widzów, którzy z większym lub mniejszym zainteresowaniem chcieli śledzić wydarzenia.

Jakież były przeżycia Piotra? Powiedziane jest dosłownie, że chciał (.. ) zobaczyć, jak to się skończy (Mat. 26,58). Jednakże końca nie zobaczył. Pojmanie Jezusa dało bowiem początek sprawie, która do dziś nie jest zakończona. Jezus został ukrzyżowany, pogrzebany i zmartwychwstał. Zasiadł na tronie u Ojca. I od tego czasu Ojciec przez Ducha Świętego pociąga zgubionych grzeszników do swego Syna. Historia ta ciągnie się dalej przez wieki, aż nastanie nowy świat, w którym na wieki zbawieni sławią „Baranka Bożego”.

Piotr nie tylko nie zobaczył jak to się skończy, choć tego właśnie chciał, ale stało się coś więcej: nagle został wciągnięty w akcję. Zaczepili go żołdacy, a on zaparł się swego Zbawiciela i odkrył, że sam jest całkowicie zgubiony. A gdy później Pan Zmartwychwstały ukazał mu, że Krzyż jest pojednaniem dla grzeszników, uwierzył i stał się świadkiem Ukrzyżowanego. Nie! Nie pozostał długo widzem. Stał się współuczestnikiem. Mało tego– sam później umarł na krzyżu.

Męka Jezusa nie znosi widzów. Jeżeli nie zostajemy wciągnięci, tak jak Piotr, to stajemy się zatwardziali. W każdym zaś wypadku dzieje się coś z nami i w nas.

Za: „365 razy ON” W. Busch (Wydawnictwo CLC)

Słowo Boże na dziś

"Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie" (Ewangelia Mateusza11,28)

Zaproszenie

ZGROMADZENIA
Nd: 9:30 Wieczerza Pańska
11:00 Głoszenie Słowa Bożego
Wt: 18:30 Modlitwy i studium Słowa Bożego
Mikołów ul. Waryńskiego 42a