„Lecz nikt nie mówi: Gdzie jest Bóg, mój Stwórca, który obdarza pieśnią w nocy, który nas więcej uczy niż zwierzęta ziemskie i mędrszymi czyni niż ptaki niebios?”
(Księga Joba 35,10–11)
Siewka złota syberyjska wyrusza z Alaski na Hawaje, gdzie spędza zimę. Pokonuje dystans około 4500 kilometrów bez międzylądowania. Lot trwa od trzech do czterech dni i wiedzie przez otwarty ocean – przez Pacyfik – aż na wyspę Hawaje. Po drodze nie ma ani jednej wyspy, na której mogłaby się zatrzymać, a ptak ten nie potrafi pływać.
Na cały lot ma do dyspozycji około 70 gramów tłuszczu jako paliwo. Gdyby leciał samotnie, potrzebowałby aż 106 gramów tłuszczu. Wówczas jego zapasy skończyłyby się przed dotarciem do celu – ptak wpadłby do morza i zginął. Lecąc jednak w formacji klucza z innymi, zużywa nawet 23% mniej energii. Dzięki temu, gdy dociera do Hawajów, ma jeszcze w zapasie około 7 gramów tłuszczu.
Bez precyzyjnego wewnętrznego „autopilota” siewka nie byłaby w stanie utrzymać kursu – zgubiłaby się, wpadła do wody i zginęła. Co więcej, przetrwać może tylko wtedy, gdy leci razem z innymi w formacji klina.
Skąd ptak wie, ile energii potrzebuje?
Skąd wie, ile tłuszczu musi zgromadzić przed wylotem?
Skąd zna odległość do Hawajów?
Jak rozpoznaje trasę?
W jaki sposób nawigują ptaki, by dotrzeć dokładnie do celu?
Skąd wiedzą, że lecąc w formacji klucza, oszczędzają energię?
Kto – jeśli nie ich Stwórca – wszczepił im te wszystkie informacje?
Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy POZNALI Tego, który jest Prawdziwy (1. List Jana 5,20)