„Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych. Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł” (List do Rzymian 5,6.8).
„Słyszeliście już najświeższe wieści? Joanna z piątego semestru stała się strasznie pobożna!”
Ta wiadomość wywołała poruszenie wśród studentów. Joanna jest przecież dość znana – głównie ze swoich licznych przyjaźni i zupełnie niechrześcijańskiego stylu życia oraz ze swojej niepospolitej urody. A tu nagle taka zmiana!
Joanna zrozumiała, że rzekoma wolność była jedynie pustą obietnicą, prowadzącą w rzeczywistości do głębokiej niewoli. Prawdziwą i rzeczywistą wolność odnalazła dopiero w Jezusie Chrystusie. Jakże jest teraz szczęśliwa, mogąc zostawić za sobą wszystkie emocjonalne problemy, toksyczne relacje i ciężar win z przeszłości. Zastąpiła je wyzwalającą pewnością, że Bóg kocha ją nieskończoną miłością i przebaczył jej wszystkie grzechy.
Joanna nie boi się publicznie przyznawać do swojego nowo odkrytego przekonania. Dzisiaj wolność oznacza dla niej życie w harmonii ze swoim Stwórcą i Zbawicielem oraz kierowanie się Jego standardami we wszystkich dziedzinach życia.
Apostoł i misjonarz Paweł pisze do swoich przyjaciół w Rzymie:
„Jakiż więc mieliście wtedy pożytek? Taki, którego się teraz wstydzicie, a końcem tego jest śmierć. Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (List do Rzymian 6,21–23).
Albowiem dałem im słowa, które mi dałeś, i oni je przyjęli i prawdziwie POZNALI, że od Ciebie wyszedłem, i uwierzyli, że mnie posłałeś. (Ewangelia Jana 17,8)