koronaByło to w pewnej armii, wśród rzymskich żołnierzy,

gdy zadano pytanie:,,Kto w Jezusa wierzy?"

Zgłosiło się czterdziestu. Ci, chociaż wiedzieli,

że kara sroga czeka tych, którzy by chcieli

Jezusa wyznać Panem, nie zlękli się tego,

bo przyjęli Jezusa jako Zbawcę swego.

Cisza zapanowała, kiedy ich wezwali

i jeszcze przed wszystkimi ten warunek dali:

Wszystko wam przebaczymy, jeżeli wyznacie,

że się w tej chwili swojej wiary zapieracie.

Musicie wszakże wiedzieć, że jeżeli chcecie

przy swoim twardo zostać, to pewnie będziecie

skazani na śmierć straszną, a nawet, być może,

skończycie swoje życie, zanim wzejdą zorze.

W rękach waszych więc leży wasza śmierć lub życie

Czy więc warunek dany wam teraz spełnicie?

Czterdziestu jednak stało tak, jak przedtem stali

i z radością przed nimi wszystkimi wyznali:

I dziś dla Jezusa na śmierć iść możemy.

On za nas śmierć poniósł, więc już nie umrzemy!

Słońce już dawno zaszło i już nawet zorze

zgasły na widnokręgu, więc ciemno na dworze

Było już prawie całkiem. Noc zapowiadała

się jeszcze dziś mroźniejsza od innych, bez mała,

Wtenczas wyprowadzono czterdziestu skazanych

nad staw pół zamarznięty i tam rozebranych

postawiono na lodzie. Przed ich wprowadzeniem

na środek - spytano: czy jest ich pragnieniem

zmienić swą decyzję, swe poprzednie zdanie,

gdyż inaczej pójdą na śmierć przez zamarzanie.

Nikt się nie zdecydował, toteż wszystkich razem

wprowadzono na środek i wzmożono straże.

Nad brzegami jeziora, a po raz ostatni

dano szansę wrócić do ojca, do matki:

Stoicie tu na lodzie, ale bez bojaźni

może z was każdy odejść o, tam stoi strażnik!

On ma wasze ubranie, więc jeśli ktoś z was zechce

już nie cierpieć więcej, to macie czas jeszcze

aby podejść do niego, a on wam pomoże

szybko się ubrać, ogrzać, abyście na dworze

nie musieli zamarznąć". Gdy sami zostali -

jeden za drugim oczy wolno zamykali

i oddawali ducha. Wtem jeden ze straży,

który patrzył w ich stronę, nagle zauważył

czterdzieści koron złotych ponad ich głowami,

a ci, którzy skonali, byli koronami

przyozdabiani zaraz i potem do góry

wznosili się ku niebu, gdzie aniołów chóry

śpiewały tak przecudnie na ich powitanie,

jak żaden chór na ziemi nigdy nie był w stanie

zaśpiewać. Głos ich niósł się aż przed sam tron Boga!

Czterdzieści koron dla mężów, którym obca trwoga!

Trzydzieści dziewięć wzniosło się, jedna pozostała

i wciąż, jakby czekając, na swym miejscu stała.

Wtem strażnik, który zaczął swe oczy przecierać,

usłyszał głos z ciemności: „Ja nie chcę umierać!!

Wyrzekam się Jezusa, bo to jest za wiele,

aby takie cierpienia znosić, będąc w ciele"!



Był to głos czterdziestego, który dla cierpienia,

które musiał tu znosić - wyrzekł się zbawienia.

Ach, jaki jesteś głupi - rzeki strażnik do niego -

dla takiego cierpienia wyrzekasz się Tego,

który za ciebie umarł, byś mógł być z Nim w Niebie,

gdzie nagroda wspaniała czekała na ciebie....

Człowieku, gdybyś widział to, co ja widziałem,

gdy na niebo nad nami tej nocy patrzałem,

na pewno byś z radością jeszcze tam chwilę wytrzymał

a po chwili koronę cudną by otrzymał,

Weź teraz me ubranie i przywdziej mą zbroję,

a ja chętnie tam pójdę zająć miejsce twoje.

Tak też wkrótce się stało. Ten wziął zbroję jego,

a strażnik szybko zajął miejsce czterdziestego.

Przez chwilę panowała głucha nocna cisza,

lecz ten, co stał na brzegu, za chwilę usłyszał

cudne śpiewy aniołów, a w rękach ich lśniła

Korona, co dla niego przeznaczona była.

Za chwilę w tej koronie razem z aniołami

zniknął jego zastępca, hen, ponad gwiazdami.

Ach, wtenczas zaczął krzyczeć ten, który na brzegu

zajął miejsce strażnika, zamiast stać w szeregu

tych, którzy aż do końca wiernymi zostali,

a w Niebie za swą wierność nagrodę dostali.

Było wtenczas za późno, już wszystko stracone.

Ten, kto wytrwał do końca, otrzymał koronę.

Duszo droga, być może, że z ciebie dziś szydzą

i dla wiary w Jezusa ciebie nienawidzą.

Wytrwaj jeszcze na chwilkę, a potem już stale

będziesz razem z Jezusem w cudnej Jego chwale.!

 

 

 

Poznaj Jezusa

logo youtubeWiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy POZNALI Tego, który jest Prawdziwy (1. List Jana 5,20)

Zaproszenie

Kanał YT: Poznaj Jezusa