I przyprowadził go do Jezusa. Jezus, spojrzawszy na niego, rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazwany Kefas (Ewangelia według św. Jana 1,42).
A Pan, obróciwszy się, spojrzał na Piotra; i przypomniał sobie Piotr słowo Pana, jak do niego rzekł: Zanim kur dziś zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz (Ewangelia według św. Łukasza 22,61).
Za pośrednictwem swojego brata Andrzeja, Szymon nawiązał kontakt z Jezusem Chrystusem, Synem Bożym. Podczas tego spotkania czytamy: „Jezus spojrzał na niego”. Tym spojrzeniem Pan dał mu do zrozumienia, że On wie o nim wszystko: o jego rodzinie, miejscu zamieszkania, zawodzie itp. Znał całe życie tego rybaka. Nic nie było przed Nim ukryte — nawet to, co w jego życiu było nie tak i ciążyło na jego sumieniu
Co odczuwał ten rybak, gdy spoczęło na nim przenikliwe spojrzenie Syna Bożego ? Pan Jezus powitał go słowami: „Ty jesteś Szymon”. Potwierdził w ten sposób, że wie, kto przed Nim stoi. Jednak, wymieniając jego imię, chciał powiedzieć Szymonowi coś jeszcze: z natury jesteś grzesznikiem i nie możesz stanąć przed Bogiem.
Następnie Pan dodał: „Będziesz nazywał się Kefas”. Dał Szymonowi nowe imię, aby mu pokazać, że chce uczynić z niego nowego człowieka. Szymon nie pozostanie w grzechu, ale dzięki osobistej wierze w Pana Jezusa dostąpi zbawienia, i będzie mógł jako dziecko Boże swobodnie przychodzić do Boga. Aby to było możliwe, Zbawiciel musiał cierpieć i umrzeć na krzyżu.
Dzisiaj ludzie nawiązują kontakt z Jezusem Chrystusem poprzez Ewangelię. Dowiadują się, że On wie o nich wszystko, ale mimo to ich nie odrzuca. Jeśli w Niego wierzą, zostaną zbawieni dla nieba.
Po pewnym czasie Jezus Chrystus został pojmany, aby zostać przesłuchanym i skazanym na śmierć. Chociaż był niewinny, żydowscy przywódcy szukali uzasadnionego powodu, aby Go skazać. Nie znaleźli jednak żadnego.
Szymon Piotr, który uciekł podczas aresztowania swojego Pana, chciał teraz zobaczyć, jak dalej potoczą się losy Pana. Wszedł więc na dziedziniec arcykapłana i usiadł przy ognisku wraz ze sługami. Kilka godzin wcześniej oświadczył: „Panie, jestem gotów iść z Tobą nawet do więzienia i na śmierć” (Łuk. 22,33). Kochał swojego Mistrza i sądził, że z własnych sił będzie w stanie za Nim podążać.
Jednak Piotr poniósł druzgocącą porażkę. Trzykrotnie pytany o jego relację z Jezusem Chrystusem, trzykrotnie też się Go zaparł. Gdy kogut zapiał, tak jak było zapowiedziane, Pan zwrócił się do swojego ucznia i spojrzał na niego.
Miłujące spojrzenie Pana Jezusa kieruje się w stronę każdego wierzącego dziecka Bożego także dzisiaj. Jeśli zbłądziłeś, stałeś się letni lub zgrzeszyłeś, nie czekaj dłużej i nie trwaj w tym stanie! Wiedz, że Pan Jezus cię szuka — On czeka na ciebie. Jeśli zwrócisz swój wzrok na Niego, Jego pełne miłości spojrzenie uleczy twoją duszę.
A myśmy uwierzyli i POZNALI, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego (Ewangelia Jana 6,69).