Kwiat ziołaAlbowiem nieznaczny, chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały (2. Kor.4, 17).

Choć twa droga jest ciemna i długa,

Bóg jak u orła twą młodość odnawia,

Odzież nie zdarta, noga nie spuchła,

                                                                                   Opowiedz, jak Bóg cię przez to przeprawia.

 

 O, jakież to błogosławieństwo złożyć swoje smutki u stóp Jezusa, ponieważ światło Boże rozświeca tam je wszystkie, i choć nadal możemy odczuwać cierpienie, a nawet być przygnieceni przez nasze próby, to jednak dopóki tam jesteśmy, nie będziemy wątpić w Jego miłość.

 I zapłakał Jezus. Wszyscy wiemy, że podział na wersety w naszych bibliach, to tyko ludzka aranżacja, a jednak kto mógłby wątpić, że to Duch Boży czuwał nad tym człowiekiem, który umieścił te dwa słowa w jednym wersecie? One rzeczywiście powinny być oddzielone od wszystkich, jako że pozwalają na wgląd w głębokości serca Pana. Słowa te były pokrzepieniem dla płaczących przez wszystkie wieki, i nadal będą udzielać pociechy dla Jego ludu, aż do czasu, kiedy sam Bóg otrze wszelką łzę z ich oczu.

 Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam ukojenie. Ludzkość charakteryzuje się niewypowiedzianym smutkiem i to zaproszenie pochodzące od Pana nie jest skierowane do tych, którzy są obciążeni grzechami. Jezus zwraca się do każdego, kto jest przygnieciony jakimkilwiek strapieniem, czy stratą. Jakiekolwiek brzemię spoczywa na tobie to, Pan zwraca się właśnie do ciebie.

 Wszystko, co teraz musisz zrobić, to znaleźć ukojenie w Panu i cierpliwie czekać na Niego. Jak wielkim jest to błogosławieństwem, że bez względu na rozmiar twoich trosk możesz odpocząć na piersi Pana.

 Zaiste, jest to wielką rzeczą być w Jego obecności i w łączności z Jego myślami w czasie, kiedy przeżywamy nasze cierpienia.

 Bóg używa okoliczności mego życia, mojej choroby czy smutków, aby osiągnąć swój cel. A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują. (…) Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna Jego, Rzym. 8,28-29. Zatem to On stawia nas w takich, a nie innych sytuacjach życiowych, które w najlepszy sposób przyczynią się do osiągnięcia celu, jaki On ma dla nas, mianowicie, abyśmy upodobnili się do obrazu Jego Syna. Jeśli o tym już wiem, to nie będę dążył do zmiany moich okoliczności. Będąc w społeczności z Bożym sercem, wdzięcznie pozostawię to dla Niego.

 Bóg postępuje wobec nas z takim miłosierdziem, że tylko stopniowo obciąża nas troskami, a kiedy już przyjdą na nas, zauważamy, że są polukrowane Jego miłością!

 Tylko On sam, który uczynił pustkę w twoim życiu, może i chce ją wypełnić. Kiedy wszystkie luki na ziemi zostaną wypełnione Jego obecnością, okaże się, że zyskaliśmy nieskończenie więcej, niż straciliśmy.

 Kiedy Pan powróci, znikną wszystkie nasze cielesne słabości. Wydaje mi się, że zajmie to nam trochę czasu, zanim w naszych nowych okolicznościach poczujemy się jak u siebie. Jakże będziemy się radować, kiedy nasze dusze i ciała będą już doskonałe. Ciągle musimy jeszcze czekać na to wybawienie, lecz ta błogosławiona nadzieja już teraz wywołuje w nas radość w czasie naszej pielgrzymki.

 Edward Dennett