Ty jesteś ze mną bisTy jesteś blisko, PANIE! (Ps 119.151). Bliski jest Pan tym, których serce jest złamane, A wybawia utrapionych na duchu (Psalm 34,19).

Są chwile, kiedy to słowo jest dla nas otuchą i pocieszeniem. Panie, Ty jesteś blisko tych, którzy się Ciebie boją!". Z wdzięcznością wspominamy również szczególne dni błogosławieństwa, kiedy Pan odpowiedział na nasze potrzeby. Modlitwy zostały cudownie wysłuchane. A teraz popatrzmy śmiało i odważnie w przyszłość. Wszechmogący Bóg, w którego ręku leżą wszystkie losy świata, również ciebie zaniesie na silnych ramionach do wiecznego celu. 

Skorzystaj więc teraz z pełną świadomością z tego faktu: „Jesteś blisko, Panie!". Jakkolwiek oceniamy obecną sytuację na świecie, wisi nad nim nieuchronny miecz sądu Bożego. Przesłanie łaski wciąż jest głoszone. Ale bez nawrócenia i pokuty nie ma zbawienia. Wszystkie dane, dowody i fakty, wszystkie plany i strategie leżące na stole ONZ skłaniają do konkluzji, że stoimy w obliczu bezprecedensowego kryzysu na całym świecie. Większość państw jest zadłużona po uszy. Światowa gospodarka finansowa już dawno przestała funkcjonować. Jest podpięta pod kroplówkę jak chora osoba. Układ immunologiczny zawiódł. Upadek został wkalkulowany. Co nas teraz czeka? 

Tymczasem nasze społeczeństwo głupieje przed telewizorem i Internetem. „Włóczy się" przez całe dni, brodząc w bagnie seksu i niemoralności. Okłamywane i okłamujące się nawzajem, zimne i brutalne. Czego może jeszcze oczekiwać od Boga naród, który z szatańską dokładnością usuwa swoje niechciane dzieci? Czy nie pasuje tu dokładnie słowo z listu do Rzymian 3,10-18: Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; nogi ich są skore do rozlewu krwi, spustoszenie i nędza na ich drogach, a drogi pokoju nie poznali. Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami. Jakże trafnie opisuje to Biblia: ,,Nie rozpoznali drogi pokoju". 

Nie dajmy się omamić fałszywym oczekiwaniom pokoju. Jeśli nasz naród się nie nawróci i nie będzie pokutował, wszelkie zło urośnie do makabrycznych rozmiarów. Boimy się, gdy myślimy o milionach zwiedzionych i oszukanych ludzi, którzy umierają bez Pana Jezusa i bez zbawienia, idą na wieczne potępienie. Nadal mamy w rękach sieci Ewangelii. Ale wiatr jest coraz silniejszy, dlatego trzeba zaktywizować ostatnie siły, a duchowe opory zwalczyć silną wiarą. PAN pierwszy, a my za nim, ramię w ramię w Jego naśladownictwie! Od dawna wiemy, że po religijnych dążeniach do jedności na świecie nie można oczekiwać niczego poza bluźnierstwem wobec słowa Bożego i gorzkim sprzeciwem wobec wszystkich, którzy wiernie naśladują Pana Jezusa. 

„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego” (Ewangelia Jana 1,12). Dla nas, dzieci Bożych, we wszystkim, co się dzieje, pozostaje cudowna wiedza, że Pan Jezus jest i pozostaje zwycięzcą. Dlatego możesz ufnie spocząć w jego pokoju.