„Dzięki mojemu Bogu mogę mur przeskoczyć” (Ps. 18,30).

Masz problemy? Kto ich nie ma? W końcu każdy ma swoje ograniczenia. Każdy ma gdzieś swój mur, z którym ciągle na próżno się zderza. Mur w Niemczech przez dziesięciolecia był symbolem podziału, bólu i niewoli. Jak wiele cierpienia ten mur spowodował w sercach wielu osób bezpośrednio dotkniętych separacją. Nie znoszę murów; one tylko dzielą, gnębią i blokują. Bardzo wrażliwie uderzają w nerwy życia i dlatego często stają się murami śmierci.

Pomyślmy przez chwilę o murach naszego życia. Źle się dzieje, kiedy się z nimi pogodziliśmy, a życie zamieniło się w getto, które zna tylko beznadzieję i rozczarowanie.
Jak wielu ludzi przyzwyczaiło się do murów życia, pogodziło się z nimi i życie przeciekło im przez palce?! Nawiasem mówiąc, za mury powstałe w naszym życiu zawsze winimy innych.
I dlatego jesteśmy na nich źli. To okoliczności, ludzie i losy często sprawiają, że jesteśmy zgorzkniali. Jak myślisz, co Bóg mógłby pomyśleć o murach naszego życia? Najbardziej brutalnym murem jest nadal grzech. Są nimi również nieuporządkowane, małe problemy dnia codziennego. Rzeczy, które często były zupełnie niepozorne, a potem niezauważalnie stawały się murami. Nic dziwnego, że te mury przygnębiają i stają się dla wielu grobowcem.

Dla Pana Jezusa Chrystusa mury twojego życia nie są żadnym problemem. Król Dawid w Biblii tego doświadczył: „dzięki mojemu Bogu mogę mur przeskoczyć” Każdy!
Czy już tego próbowałeś? Próba nie powiodła się? Co ja robię źle? Od czego to zależy?
Czy istnieje słynne magiczne rozwiązanie? W dzisiejszych czasach istnieje przecież wiele sekt i nowych doktryn zbawienia. Jedni biegną za guru, inni interesują się naukami Dalekiego Wschodu. Jeszcze inni dają się nabierać astrologom. Wielu trudzi się aż do wyczerpania dla osiągnięcia dobrobytu i awansu. Ale każda próba przebicia się przez ten mur kończy się niepowodzeniem. Złotym kluczem do przezwyciężenia trudności nie jest radzenie sobie z problemami, ale pokonywanie tych przeszkód. Nie, nie przez mur, ale ponad murem. To jest sposób, który pokazuje nam Pan Jezus.

Trzymaj się Tego, który na krzyżu Golgoty pokonał dla ciebie każdy mur. Czy nie nadszedł czas, aby ponownie zweryfikować nasze stanowisko wiary? Czy naprawdę jestem po stronie mojego Boga? Tylko wtedy mogę odważyć się na wykonanie kroku wiary. Tylko wtedy bezpieczne lądowanie jest pewne. Czy może utknęliśmy na spadochronie naszych często tak pobożnie strzeżonych uczuć, które jak zwykle nie działają, gdy wszystko od nich zależy? Chrześcijanie kierujący się uczuciami zawsze odnoszą porażkę. W godzinach ucisku nie mają żadnego odniesienia do wielkości i mocy Boga. Kiedy próbują przeskoczyć mur, zawieszają się na jego szczycie. Dlaczego? Ponieważ tylko połowicznie pokładają ufność
w Bożych obietnicach. Ale połowiczność nie jest nagradzana.

Z książki: "Nabierz wiary w żagle" - Manfred Paul